Wystawa Wrocławskiej Grafiki Użytkowej to cykliczne wydarzenie, będące przeglądem dokonań wrocławskich projektantów.

27. edycja jest poświęcona projektom powstałym od czerwca 2018 - czerwca 2020, które związane są z miejscem matematyki w projektowaniu.

Osoby oglądające prace wystawowe. Zdjęcie archiwalne 26. Wrocławskiej Wystawy Grafiki Użytkowej

Grafika użytkowa jest najczulszym sejsmografem przemian w sztuce

Pierwsza edycja - 1. Wystawa Wrocławskiej Grafiki Użytkowej

Pomysłodawcą całej serii Wystaw Wrocławskiej Grafiki Użytkowej był Kazimierz Rainczak, który zorganizował pierwszy wernisaż w roku 1966. Celem było stworzenie cyklicznego, powtarzającego się co dwa lata wydarzenia.

“Grafika użytkowa jest najczulszym sejsmografem przemian w sztuce”. Tym hasłem Rainczak tłumaczył ideę pierwszej wystawy. Dość poetycko, jednak oddaje to całkiem dobrze ducha Kazimierza. Próby odnalezienia jakichkolwiek informacji o tym człowieku w czeluściach internetu spełzły zasadniczo na niczym. Jedyne informacje, jakie udało się znaleźć, odsyłają poszukiwacza do stron poświęconym WWGU, gdzie znowu jedyna informacja to: “ktoś taki istniał; ktoś taki zainicjował”. Udało się jednak odnaleźć też stronę dziennikarzerp.eu, a na niej tekst podpisany tym imieniem i nazwiskiem.

Przeglądarka ostrzega, że strona jest niebezpieczna, jednak doskonale wiemy, że do odważnych świat należy (czy jak to się tam mówi). Lekko napisany tekst wciąga nas w dawny Wrocław, opowiadając historie ze studenckiego życia Kazimierza. Gdzie i z kim mieszkał, jak brawurowo ukradł stary plakat filmu “Krzyżacy” umieszczony na płycie ze sklejki w celu stworzenia półpiętra w swoim małym pokoju, ale także jak przyczynił się do powstania DKF’u i czym DKF się zajmował w tych odległych czasach. Polecam tę lekturę, ale tylko dla odważnych (w końcu strona jest niebezpieczna)

Te wesołe historie młodzieńczych lat, zostają jednak zagłuszone przez drugą stronę. Możemy na niej znaleźć dosłownie dwa zdania:

“mgr Kazimierz Rainczak – mieszka w schronisku dla bezdomnych mężczyzn w Szczodrem. Z wykształcenia historyk i krytyk sztuki, religioznawca, etyk.”

Strona zaprasza na wykład poświęcony św. Augustynowi datowany na 23. listopada 2011. Dokładnie rok po tym wydarzeniu inicjator Wrocławskiej Wystawy Grafiki Użytkowej odchodzi.

Idea, którą zapoczątkował, jednak zostaje w sercach Wrocławian. Uśpiona na pół wieku ożywa w roku 2016.

Druga edycja - 25. Wrocławska Wystawa Grafiki Użytkowej

To dzięki Fundacji 102 wrocławianie mieli możliwość i niewątpliwą przyjemność doświadczenia kolejnej edycji WWGU. Nieco inaczej rozszerzono jej nazwę, na Wrocławską Wystawę Grafiki Użytkowej. Numer porządkowy wernisażu jest przekorny. Formalnie jest to w końcu 2. wystawa, jednak aby zachować ideę dwuletniej cykliczności, zostaje ona przedstawiona publice jako 25. WWGU.

Za cezurę (dla ignorantów językowych takich jak ja cezura (nie cenzura)- moment przełomowy, wyróżniający etap historii) posłużyło powstanie loga Wrocławia, czyli rok 1996. Prace powstałe po tej dacie mogły wziąć udział w wystawie. Daje to nam 20 lat wrocławskiej grafiki skumulowane w jednej wystawie.

25. listopada 2016 wrocławski rynek zgromadził mnóstwo prac graficznych. Zarówno wrocławski rynek graficzny, jak i dosłownie wrocławski rynek. Za miejsce wystawy bowiem została obrana kamienica o adresie Rynek 25, będąca w przeszłości Modą Polską. W ramach wystawy zorganizowano również panele dyskusyjne i spotkania skoncentrowane wokół wrocławskiego projektowania. Marian Misiak podsumował 25. WWGU mówiąc:

Nasze sny się spełnią, gdy cykliczność przeglądu stanie się faktem. Nie zamierzamy się tym jednak zajmować, nasza fundacja ma inne cele. Zachęcamy, by ktoś przejął tę ideę i wcielił ją w życie.

Bardzo dużo tych 25 wokół wystawy.

Trzecia edycja - 26 WWGU

Zgodnie z życzeniem Misiaka idea poszła dalej w świat. Nie zawędrowała jednak daleko. Jak można się domyślić pozostała we Wrocławiu. Aleksandra Cembrowicz i Ida Franczak, studentki komunikacji wizerunkowej z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWr podjęły się kontynuacji nowej/starej tradycji. Studenckie życie Wrocławia kręci się wokół klubów na Ruskiej. Tam też swoje miejsce miała 26. WWGU. Klub Surowiec oraz kawiarnia Recepcja użyczyły swojej przestrzeni do zorganizowania tej wystawy.

Organizatorki postanowiły skupić się na podstawach: edukacji i uświadamianiu, czym jest grafika użytkowa, pokazaniu jej nierozłączności z życiem codziennym oraz inspiracji innych do tworzenia i używania dobrej grafiki. Same opisując wystawę, mówiąc:

„Chcemy przypomnieć rzeczy oczywiste, czyli udowodnić, że warto inwestować w dobry projekt, czytelne oznaczenia, zrozumiałe znaki, nienachalne szyldy czy dobre identyfikacje wizualne, w skrócie – przejrzyste oraz estetyczne rozwiązania komunikacyjne. To one upraszczają komunikację i rozwiązują problemy. O ile są dobre.”

Na zdjęciu widać neon Recepcji oraz grupę osób stojącą przed budynkiem. Zdjęcie archiwalne 26. Wrocławskiej Wystawy Grafiki Użytkowej

Matematyka w projektowaniu

Grafika użytkowa jest przesiąknięta matematyką. Ciężko temu zaprzeczyć. Przecież nie od dziś wiadomo, że dobrze dobrane proporcje, skalowanie i cały ogrom innych zabiegów matematycznych robią robotę. To one sprawiają, że płaska powierzchnia czy przestrzeń tak dobrze korespondują z ludzkim okiem. To dzięki matematyce możemy implementować złote proporcje.

Przykładów można mnożyć w nieskończoność, natomiast my mamy niezmierną przyjemność zaprezentować państwu krótką serię tekstów, które poruszają temat matematyczności w projektowaniu. Tekstów od ludzi związanych z grafiką, mówiących o grafice i uczących grafiki.